• Waluta
  • Język
13 lis 2017 |
Puigdemont Belgia

Kataloński prezydent Carles Puigdemont w Brukseli

Kataloński prezydent Carles Puigdemont w Brukseli

Stolica Europy wbrew swojej woli stała się centrum katalońskiego konfliktu

30 października Carles Puigdemont wraz z kilkoma współpracownikami dotarł do Brukseli. Ta sekretna podróż to jednak coś więcej niż tylko chęć uniknięcia hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości. Dlaczego Belgia? Czy możliwa jest ekstradycja? Jakie reakcje wywołał ten wyjazd? Zespół OK Noclegi Barcelona szuka odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Kontekst

W pierwszej kolejności przyjrzyjmy się wydarzeniom, które sprawiły, że Carles Puigdemont zdecydował się na wyjazd do Belgii. Najważniejszym z nich było przeprowadzone 1 października referendum niepodległościowe, które rząd w Madrycie od początku uważał za nielegalne. Mimo działań policji mających na celu uniemożliwienie głosowania, w referendum udział wzięło ponad 2 miliony obywateli, z których zdecydowana większość opowiedziała się za niepodległością. W oparciu o ten wynik kataloński Parlament 27 października 2017 roku jednostronnie ogłosił niepodległość regionu. 

Tego samego dnia hiszpański Senat, działając w oparciu o artykuł 155. konstytucji, rozwiązał autonomiczny rząd kataloński. Decyzja ta pociągała za sobą usunięcie ze stanowiska katalońskiego prezydenta oraz rozwiązanie lokalnego parlamentu. Rząd w Madrycie rozpisał również przedterminowe wybory na 21 grudnia 2017 roku, które zapewne przekształcą się w swoiste referendum w sprawie dalszych losów regionu.

Kierunek: miasto ze słynną figurką “Manneken Pis”

W obliczu tych działań hiszpańskich władz Carles Puigdemont zdecydował się na wyjazd z Hiszpanii i szukanie schronienia w Brukseli. Zmiana klimatu to jednak najmniejsze wyzwanie, z jakim musi się mierzyć były kataloński prezydent. 

Carles Puigdemont w Brukseli
Puigdemont i Manneken Pis - karykatura

Strach przed więzieniem

Decyzję o wyjeździe łatwo zrozumieć. Puigdemontowi w Hiszpanii w każdej chwili groziło aresztowanie, a to ze względu na rozpoczety przez hiszpański sąd proces w sprawie o "rebelię", którą miało być jednostronne ogłoszenie niepodległości uzane przez Madryt za nielegalne i niezgodne z konstytucją. Jednak już wcześniej, w tym jeszcze przed deklaracją o niezależności regionu, Carles Puigdemont otrzymał wiele ostrzeżeń i pogróżek ze strony hiszpańskiego rządu.

Carles Puigdemont oskarżony jest o "rebelię, podżeganie do buntu, sprzeniewierzenie środków publicznych i nieposłuszeństwo wobec władzy". Grozi mu za to nawet 30 lat pozbawienia wolności. Pytanie, na ile zarzuty te są uzasadnione. Według hiszpańskiego kodeksu karnego rebelia obejmuje bowiem akty przemocy, a tymczasem wszystkie dotychczasowe manifestacje miały pokojowy charakter. Hiszpańscy sędziowe stoją jednak na stanowisku, że w tym przypadku miała miejsce przemoc, tyle że inna niż fizyczna.

Były szef katalońskiego rządu pojawił się w Brukseli 30 października. Dzień wcześniej belgijski Sekretarz ds. Azylu i Migracji publicznie zadeklarował, że Puigdemont mógłby wnioskować w tym kraju o azyl. Jak jednak twierdzi adwokat katalońskiego polityka, deklaracja ta nie była czynnikiem decydującym o wyjeździe do Brukseli. 

Puigdemont Press Club Bruskela
Puigdemont na konferencji prasowej w Brukseli

Prawdziwe powody

Dlaczego Belgia? Wybór ten to cześć strategii, która według wielu jest bardzo dobrze przemyślana.

Możliwość wnioskowania o azyl polityczny i prowadzenia kampanii wyborczej

Sędzia Carmen Lamela wydała europejski nakaz aresztownia Puigdemonta, w odpowiedzi na który szef katalońskiego rządu stawił się przed belgijskim sądem. Po przesłuchaniu został jednak wypuszczony na wolność z zastrzeżeniem zakazu opuszczania terytorium Belgii. Oznacza to, że Puigdemont wciąż może toczyć "wojnę" z Madrytem, co na pewno nie byłoby możliwe, gdyby został w Hiszpanii. Jeśli zdecyduje się na wniosek o azyl w Belgii, najprawdopodobniej go nie otrzyma, co jednak nie oznacza, że nie będzie mógł się o niego starać w innym europejskim kraju.

Rozpisane przez rząd w Madrycie przedterminowe wybory w Katalonii odbędą się 21 grudnia i do tego czasu Puigdemont może spokojnie prowadzic kampanię wyborczą. Poniższe video to podsumowanie wywiadu, którego kataloński polityk udzielił belgijskiej telewizji. 

Otwartość na proces w Strasburgu

Puigdemont planuje odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Czlowieka (ETPC), gdzie chce zarzucić hiszpańskiemu wymiarowi sprawiedliwości zaangażowanie w bieżącą politykę. 

Wniosek ten miałby na celu sprawdzenie, czy prawa Carlesa Puigdemonta, w tym to do sprawiedliwego procesu, nie zostały naruszone. Ewentualna wygrana umocniłaby z pewnością blok partii opowiadających się za odłączeniem Katalonii.

Puigdemont planuje odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
Europejski Trybunał Praw Człowieka
Bruksela - stolica Europy

Wybór Brukseli to jednak nie tylko zagrywki prawne. Nie mniej istotne jest podkreślenie europejskiego znaczenia katalońskiej niepodległości.  

Wiele europejskich krajów, w tym Francja, Niemcy, Włochy czy Wielka Brytania, ma u siebie regiony, które z czasem mogą rozwinąć ruch niepodległościowy. To dlatego partie, które wspierają politykę Puigdemonta to najczęściej partie niechętne Unii Europejskiej lub reprezentujące skrajną prawicę. 

Puigdemont chce jednak pokazać, że Katalonia nie jest zagrożeniem dla Europy i nie ma zamiaru zniszczyć jedności Unii Europejskiej, a wręcz przeciwnie, w obrębie tej organizacji funkcjonować jako niezależny kraj szanujący wartości demokratyczne.

Jakkolwiek by nie było, trzeba przyznać, że Puigdemontowi udało się nadać konfliktowi katalońskiemu europejski wymiar. Informacje o rozwoju wydarzeń pojawią się teraz praktycznie we wszystkich mediach. 

Belgia, kraj z tendencjami separatystycznymi

Jak wcześniej wspomniano, na dzień przed przyjazdem Puigdemonta do Brukseli, belgijski sekretarz stanu ds.azylu i migracji Theo Francken  "zaprosił" katalońskich separatystów do szukania schronienia w Belgii.  Deklaracja ta wywołała sporo dyskusji, ponieważ pokazała poparcie części rządu dla katalońskiego ruchu niepodległościowego.  

Théo Francken
Theo Francken zasugerował zwolennikom niepodległości szukanie azylu w Belgii

Belgia obecnie rządzona jest przez koalicję czterech partii politycznych, w tym Nieuw-Vlaamse Alliantie (N-VA). Partia ta walczy o niepodległość Regionu Flamandzkiego (jednego z trzech regionów w Belgii), a jej przedstawiciele nie wahali się ani chwili i opowiedzieli się po stronie Katalonii, nawet jeśli oznaczało to zajęcie pozycji odmiennej niż reszta rządu.  Z inicjatywy partii N-VA na korytarzu belgisjkiego Parlamentu wywieszono katalońską flagę. 

Przestaje zatem dziwić, dlaczego Puigdemont wybrał Belgię, skoro to właśnie tutaj część rządzącej koalicji popiera katalońskie dążenia. W jednym ze swoich wystąpień kataloński prezydent wyraził "wdzięczność flamandzkim przyjaciołom z N-VA".

Burzliwe reakcje w Belgii

Chociaż niektórzy z radością przyjęli przyjazd katalońskiego szefa rządu w Belgii, zdecydowana większość polityków belgijskich znalazła się w kłopotliwej sytuacji. Skąd bierze się strach przed konsekwencjami tej wizyty?

Niepodległość, temat tabu w Belgii

Wejście do belgijskiego rządu partii opowiadającej się za niepodległością Regionu Flamandzkiego osłabiło nieco jej przekaz. Przypadek Katalonii to jednak doskonała okazja, aby wrócić do sytuacji wewnętrznej w Belgii i ponownie podjąć temat niezależności regionu.

Kataloński konflikt to prawdziwy dar z niebios dla N-VA, który wykracza poza sam przyjazd Puigdemonta. Członkowie tej partii, w tym ci wchodzący w skład rządu, nie przestają pojawiać się w mediach, gdzie w sposób jasny i zdecydowany udzielają poparcia dla ruchu kierowanego przez Puigdemonta. 

Odejście w tym zakresie od oficjalnej linii belgijskiego rządu nie zostało jednak niezauważone przez pozostałych koalicjantów, którzy oczywiście nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Napięcia te każą zadać pytanie o rozwój sytuacji politycznej w tym kraju. A warto wiedzieć, że to właśnie Belgia dzierży niechlubny rekord, jak chodzi o długość okresu bez rządu. Między 2010 i 2011 rokiem kraj ten przez 541 dni nie miał normalnie funkcjonującej władzy wykonawczej   

Strach przed konfliktem z Madrytem

Belgijski premier Charles Michel jasno opowiedział się po stronie Madrytu, mimo to wiele osób obawia się ochłodzenia relacji między Belgią i Hiszpanią w uwagi na bieżące wydarzenia. Poniższy tweeet Mariano Rajoya wyraża wdzięczność za oficjalne stanowisko belgijskiego rządu:

Belgijski wicepremier z partii N-VA wyraził brak zrozumienia dla sposobu, w jaki Hiszpania traktowała zwolenników niepodległości Katalonii. Mariano Rajoy szybko zareagował na tę wypowiedź, określając ją jako nieodpowiedzialną i ksenofobiczną. Dodał przy okazji, że nie zamierza otrzymywać lekcji demokracji.

Puigdemont w Belgii
Wyjazd Puigdemonta do Belgii wzbudził skrajne reakcje

Strach przed ośmieszeniem się Belgii na arenie międzynarodowej

Konflikt z Madrytem to jednak nie jedyny problem. Belgia nie chce być czarną owcą w europejskiej rodzinie, a wszystkie państwa Unii Europejskiej wyraziły pełne wsparcie dla polityki Madyrytu. W wielu krajach partie opowiadające się za niepodległością cieszą się sporą popularnością, stąd konieczne było opowiedzenie się po stronie Hiszpanii, by nie wspierać potencjalnie niebezpiecznych ruchów na swoim własnym terytorium. 

Przewodniczący belgijskiej Partii Socjalistycznej wyraził troskę o "wiarygodność kraju na arenie międzynarodowej", po tym jak przyjęto tu Puigdemonta i innych polityków zaangażowanych w ruch niepodległościowy. 

Europa zamyka oczy
Nie widzę zła, nie słyszę zła, nie mówię złego

I co teraz?

Jaki los czeka katalońskiego prezydenta? Carles Puigdemont oddał się w ręce policji wraz z kilkoma współpracownikami. Wszyscy jednak zostali zwolnieni warunkowo. Nie mogą wyjechać z Belgii bez zgody sądu, muszą stawiać się osobiście na wszystkie przesłuchania i mają przebywać pod stałym adresem. 

Ekstradycja mało prawdopodobna

Na posiedzeniu z 17 listopada belgisjka prokuratura zdecydowała o wykonaniu wobec wszystkich pięciu katalońskich polityków Europejskiego Nakazu Aresztowania. Obrona będzie mieć czas na przedstawienie swoich argumentów 4 grudnia i wtedy też będziemy wiedzieć, co dalej z ekstradycją do Hiszpanii. 

Szanse na ekstradycję Puigdemonta zgodnie z belgijskim prawem wydają się niewielkie: 1. Belgia musiałaby przyznać, że popełnił on dwa z przestępstw zarzucanych mu w Europejskim Nakazie Aresztowania. Rebelia, o którą oskarżany jest Puigdemont, najpewniej nie zostanie uznana przez Belgię, a to ze względu na pokojowy charakter prowadzonych w Katalonii działań. 2. Według belgijskich przepisów o Europejskim Nakazie Aresztowania, tylko 32 przestępstwa uzasadniają wydanie nakazu, a "rebelii" nie ma na tej liście3. Belgijski sędzia ma prawo i obowiązek nie dokonać ekstradycji, o ile uważa, że wiązałaby się ona z naruszeniem podstawowych praw człowieka, w tym prawa do sprawiedliwego procesu.

W mało prawdopodobnym przypadku, gdy belgijski sąd odpowiedziałby na żądania Madrytu, Puigdemont mógłby dwa razy zaskarżyć tę decyzję. Pozwoliłoby mu to zyskać wystarrczająco dużo czasu, by nie trafić do więzenia przed przedterminowymi wyborami 21 grudnia, w któych ma zamiar kandydować.

Sposobał Ci się ten wpis?

Click here!

0/5 - 0 vote(s)

Powiązane artykuły

Podziel się opinią

Masz dość czytania o Barcelonie? Zarezerwuj apartament i zwiedź ją!

Gratulacje!

Twoje aktualne saldo wynosi €10

Voucher podróżny automatycznie pomniejsza ceny, kiedy logujesz się na swoje konto..

Ups. Wystąpił nieoczekiwany błąd!

Zaloguj się przy użyciu Facebooka
Zaloguj się przy użyciu Google
Zapomniałeś hasła?
Podaj nizej adres mailowy, a my wyślemy Ci link kasujący hasło.
Anuluj
captcha

Godziny otwarcia: Od poniedziałku do piątku od 8 do 18.

Mówimy po angielsku, hiszpańsku, niemiecku, rosyjsku, francusku holendersku i włosku.

+34 678625980
+33 184883620
+1 6465689734
+34 902052856
+46 844680527
+44 2036950691
+31 208083149
+39 0694804041
+49 3030808496
+45 89884196
Międzynarodowy numer: +34 933255027
Zbieraj zgłoszenia i wygrywaj wspaniałe nagrody!

Każdy może zbierać zgłoszenia, aby wziąć udział w losowaniu nagród poprzez czynny udział w naszym przewodniku & społeczności. Zobacz niżej, jak możesz zbierać zgłoszenia.

Nie ma żadnego limitu liczby zgłoszeń, które możesz zebrać. Im więcej zbierzesz, tym większe szanse na wygraną!

Aby zapewnić równe szanse, po każdym losowaniu dotychczasowe zgłoszenia są kasowane.

Co możesz wygrać?
Wygraj weekend dla 2 osób w Barcelonie!

Wygraj weekend w Barcelonie!


Używamy plików cookies, aby zwiększyć Twój komfort korzystania z naszych usług. Wchodząc na stronę, akceptujesz politykę plików cookies. Dowiedz się więcej tutaj. OK